Click Made Karolina Wcisło logo
Strona główna » Blog » Strony internetowe » Samodzielne tworzenie stron czy zlecenie profesjonaliście – co się bardziej opłaca?

Samodzielne tworzenie stron czy zlecenie profesjonaliście – co się bardziej opłaca?

  • Kiedy samodzielne tworzenie stron ma sens, a kiedy lepiej zlecić
  • Czy samodzielne tworzenie stron jest naprawdę tańsze – policz koszt czasu i ryzyka
  • Co trzeba ogarnąć technicznie, żeby strona działała od pierwszego dnia
  • Dlaczego samodzielne tworzenie stron to nie tylko wygląd – UX, treść i CTA
  • SEO w samodzielnym tworzeniu stron – minimum, bez którego strona nie ruszy
  • Najczęstsze błędy w samodzielnym tworzeniu stron i ich konsekwencje
  • 5 scenariuszy: kiedy DIY wygrywa, a kiedy zlecenie jest lepsze
  • Jak sprawdzić, czy strona jest gotowa – checklista przed publikacją
  • Co dostajesz, gdy zlecasz wykonanie profesjonaliście
  • Decyzja w 60 sekund – prosta mapa wyboru

Najczęstszy powód, dla którego firmy zaczynają samodzielne tworzenie stron, to „bo taniej”. To bywa prawdą, ale tylko wtedy, gdy celem jest szybki test, a nie stabilne pozyskiwanie klientów. W praktyce wybór jest prosty: albo płaci się pieniędzmi (zlecenie), albo czasem, stresem i poprawkami (DIY), a czasem – jednym i drugim. Ten artykuł pomaga podjąć decyzję bez zgadywania: są tu kryteria, ryzyka, minimum techniczne i SEO, najczęstsze błędy oraz konkretne scenariusze.

Samodzielne tworzenie stron opłaca się głównie przy testowaniu pomysłu, gdy wystarczy prosta strona i jest czas na naukę. Jeśli strona ma sprzedawać, zbierać zapytania lub budować zaufanie, zlecenie zwykle wygrywa czasem i przewidywalnym efektem. Najczęstsze porażki DIY to brak strategii, słabe CTA, chaos w treści oraz pominięte SEO i testy formularzy. Minimum na start to: wersja mobilna, szybkość, podstawowe SEO, działający kontakt i analityka. Gdy budżet jest ograniczony, dobrym kompromisem bywa podejście hybrydowe: prosta strona + konsultacja/audyt, zanim błędy utrwalą się na stałe.

Kiedy samodzielne tworzenie stron ma sens, a kiedy lepiej zlecić

Samodzielne tworzenie stron ma sens wtedy, gdy celem jest szybki start i test, a ryzyko opóźnień nie kosztuje utraconych klientów. Zlecenie ma sens wtedy, gdy strona ma od początku wspierać sprzedaż, budować zaufanie i nie generować problemów technicznych. Najważniejsze kryterium to nie „czy da się to wyklikać”, tylko „czy jest czas i kompetencje, żeby dowieźć całość: treść, UX, technikalia i SEO”.

DIY jest rozsądne, gdy:

  • startuje nowy pomysł i potrzebny jest prosty landing na 1 usługę,
  • budżet jest minimalny, ale jest czas na naukę i testy,
  • strona nie jest jeszcze głównym kanałem pozyskiwania klientów.

Zlecenie jest rozsądne, gdy:

  • liczy się termin, spójny wizerunek i przewidywalny efekt,
  • strona ma generować zapytania od pierwszych tygodni,
  • konkurencja w Google jest realna i potrzebne jest SEO od początku.

sprawdź też: Strona www czy landing page na start

Czy samodzielne tworzenie stron jest naprawdę tańsze – policz koszt czasu i ryzyka

Samodzielne tworzenie stron bywa tańsze tylko na fakturze, ale droższe w koszcie czasu i poprawek. Jeśli strona powstaje 4-8 tygodni zamiast 4-8 dni, „oszczędność” często oznacza opóźniony start sprzedaży. Do tego dochodzi ryzyko: błędne ustawienia, brak testów i brak planu, które wychodzą dopiero po publikacji.

Jak policzyć koszt DIY w 5 krokach

Najpierw liczy się godziny, potem zamienia je na pieniądze, a na końcu dodaje koszt ryzyka. Ten prosty rachunek zwykle szybko pokazuje, czy samodzielne tworzenie stron rzeczywiście ma sens.

  • Krok 1: spisz zadania (treść, układ, zdjęcia, formularz, domena, hosting, SSL, mobilka, SEO, analityka),
  • Krok 2: dopisz realny czas (dla prostej strony często 20-60 h, dla rozbudowanej dużo więcej),
  • Krok 3: pomnóż przez stawkę swojej godziny pracy,
  • Krok 4: dodaj bufor 30-50% na poprawki i „niewidzialne rzeczy”,
  • Krok 5: porównaj wynik z kosztem zlecenia i kosztem opóźnionego startu.

sprawdź też: Ile kosztuje dobra strona internetowa i od czego to zależy

Co trzeba ogarnąć technicznie, żeby strona działała od pierwszego dnia

Samodzielne tworzenie stron najczęściej wykłada się nie na „estetyce”, tylko na podłączeniach i ustawieniach. Kreator potrafi pomóc z układem, ale nie dopilnuje domeny, hostingu, SSL, przekierowań, poczty, bezpieczeństwa i testów formularzy. Jeśli te elementy są niepewne, strona może wyglądać poprawnie, a i tak tracić klientów, bo nie działa kontakt albo wszystko ładuje się zbyt wolno.

Minimalny pakiet techniczny, który musi być gotowy

Bez tej bazy strona jest raczej wizytówką „do oglądania”, a nie narzędziem do pozyskiwania zapytań. W DIY warto potraktować to jako checklistę, a nie jako listę życzeń.

  • domena i DNS podpięte poprawnie,
  • hosting dopasowany do CMS i obciążenia,
  • SSL aktywny (https) i brak mieszanej treści,
  • formularz z testem wysyłki i potwierdzeniem odbioru,
  • kopie zapasowe + aktualizacje + podstawowe zabezpieczenia,
  • kompresja obrazów i kontrola szybkości,
  • wersja mobilna sprawdzona na kilku telefonach.

Weryfikację szybkości można zrobić choćby w narzędziu Google: PageSpeed Insights.

sprawdź też: Jak działa strona internetowa – domena, hosting, DNS

Dlaczego samodzielne tworzenie stron to nie tylko wygląd – UX, treść i CTA

Strona może wyglądać „ładnie” i jednocześnie nie sprzedawać, bo użytkownik nie rozumie oferty albo nie wie, co ma zrobić dalej. Samodzielne tworzenie stron często kończy się „ładnym układem”, ale bez jasnej ścieżki: kto jest odbiorcą, co jest produktem, jakie są korzyści i jaki jest kolejny krok. To zwykle nie jest problem narzędzia, tylko brak strategii.

Mini-check: czy strona prowadzi użytkownika

Jeśli te punkty nie są dopięte, nawet najlepszy szablon nie uratuje konwersji. W praktyce często wystarczy uporządkować treść i CTA, aby efekt był zauważalny.

  • czy w 5-10 sekund wiadomo: co to za firma i dla kogo,
  • czy oferta jest konkretna i łatwa do porównania,
  • czy są dowody zaufania (opinie, realizacje, proces, FAQ),
  • czy CTA są widoczne i mówią, co będzie po kliknięciu,
  • czy kontakt jest prosty i działa bez kombinowania.

sprawdź też: Strona główna – co powinna zawierać, żeby działać sprzedażowo

SEO w samodzielnym tworzeniu stron – minimum, bez którego strona nie ruszy

Jeśli strona ma być znajdowana w Google, SEO nie jest dodatkiem po publikacji. W samodzielnym tworzeniu stron najczęściej pomija się podstawy: strukturę nagłówków, meta dane, adresy URL, opisy obrazów, szybkość i wersję mobilną. Skutek jest prosty: strona „jest”, ale nie ma widoczności, więc nie ma klientów.

SEO-minimum na start

To nie jest pełna strategia, tylko pakiet, który daje stronie szansę na normalną indeksację i sensowny start. Gdy te punkty są pominięte, późniejsze działania są droższe, bo najpierw trzeba naprawiać fundament.

  • jedna podstrona = jedna intencja i jeden temat,
  • logiczne H1 i H2 (nagłówki opisują treść, nie są ozdobą),
  • meta title i meta description ustawione dla kluczowych podstron,
  • przyjazne adresy URL i spójne nazwy stron,
  • obrazy skompresowane + alt opisujące to, co widać na grafice,
  • linkowanie wewnętrzne tam, gdzie realnie pomaga użytkownikowi,
  • podpięta analityka + Search Console, żeby widzieć, co się dzieje.

Jeśli potrzebne są oficjalne podstawy w jednym miejscu, dobrym punktem odniesienia jest poradnik: Google Search Central – SEO Starter Guide.

sprawdź też: Jak SEO wpływa na stronę internetową i jak zadbać o nie już na etapie tworzenia

Najczęstsze błędy w samodzielnym tworzeniu stron i ich konsekwencje

W samodzielnym tworzeniu stron błędy są często powtarzalne, bo wynikają z braku procesu i testów. Problem nie polega na tym, że ktoś „nie potrafi”, tylko że robi stronę bez planu, a potem próbuje ratować ją reklamą lub kolejnymi wtyczkami. To zwykle kończy się przepalaniem czasu i budżetu.

Najczęstsze błędy i skutki:

  • brak jasnego CTA – użytkownik ogląda i wychodzi,
  • przeładowany szablon i ciężkie zdjęcia – strona ładuje się wolno, rośnie odrzucenie,
  • chaos w treści – klient nie rozumie oferty i wybiera konkurencję,
  • pominięte SEO-minimum – strona nie ma widoczności, więc nie ma zapytań,
  • formularz bez testów – leady uciekają, bo wiadomości nie dochodzą,
  • niedopracowana mobilka – strona wygląda inaczej na telefonie niż na komputerze.

sprawdź też: Dlaczego strona internetowa nie generuje klientów – 7 możliwych powodów

5 scenariuszy: kiedy DIY wygrywa, a kiedy zlecenie jest lepsze

Nie ma jednego wyboru dla wszystkich, bo liczy się cel i koszt błędu. Poniższe scenariusze pokazują, kiedy samodzielne tworzenie stron jest sensowne, a kiedy lepiej zlecić, żeby nie wracać do punktu wyjścia po kilku miesiącach.

Scenariusz 1: test pomysłu, jedna usługa, minimalny budżet

Najlepsza opcja: DIY landing na szablonie, ale z SEO-minimum i jasnym CTA. Tu liczy się start i walidacja, a nie rozbudowana struktura.

Scenariusz 2: usługi lokalne, konkurencja w Google, liczy się zaufanie

Najlepsza opcja: zlecenie projektu, bo tu wygrywa szybkość, struktura oferty i SEO od początku. W tym układzie samodzielne tworzenie stron często kończy się „ładnie, ale niewidocznie”.

Scenariusz 3: ekspert i marka osobista, strona ma budować autorytet

Najlepsza opcja: model hybrydowy – DIY na stabilnym CMS + konsultacja lub audyt treści i struktury, zanim strona ruszy.

Scenariusz 4: sprzedaż online lub leady z reklam

Najlepsza opcja: zlecenie albo doświadczone DIY, bo tu liczą się detale: szybkość, UX, analityka, ścieżka konwersji i testy.

Scenariusz 5: firma działa od lat, ale strona jest stara i „nie dowozi”

Najlepsza opcja: przebudowa lub redesign, bo problemem bywa struktura, treść i techniczny dług, a nie „kolor przycisku”.

sprawdź też: Czy Twoja strona wymaga redesignu – 7 znaków, które nie kłamią

Jak sprawdzić, czy strona jest gotowa – checklista przed publikacją

Gotowość strony da się sprawdzić w kilkanaście minut, jeśli jest prosta lista kontrolna. W samodzielnym tworzeniu stron największym błędem jest publikacja „bo już trzeba”, bez testów kontaktu i bez sprawdzenia mobilki. Poniższa checklista łapie problemy, które najczęściej zabijają efekt.

Checklista przed publikacją

Jeśli większość punktów nie przechodzi testu, lepiej dopiąć fundamenty niż „dopalać” ruch reklamą.

  • strona ładuje się szybko na telefonie (nie tylko na Wi-Fi),
  • menu jest proste i prowadzi do najważniejszych sekcji,
  • na stronie głównej jest jasne „co oferujesz” + 1 główne CTA,
  • formularz działa (test wysyłki, mail przychodzi, jest potwierdzenie),
  • są elementy zaufania (opinie, realizacje, proces, FAQ),
  • nagłówki są logiczne, a tekst da się przeskanować,
  • meta title/description są ustawione dla kluczowych podstron,
  • analityka działa i zbiera dane.

sprawdź też: Użyteczny formularz kontaktowy – jak zwiększyć konwersję

Co dostajesz, gdy zlecasz wykonanie profesjonaliście

Zlecenie wykonania strony to skrócenie drogi do efektu i ograniczenie ryzyka. W dobrze prowadzonym procesie dopina się strukturę, UX, treść, technikalia i SEO-minimum od startu, zamiast „ratować” stronę po publikacji. To zwykle jest tańsze w długim terminie, bo odpadają poprawki i gaszenie pożarów.

Jeśli celem jest szybki start bez chaosu, wsparcie w ułożeniu treści i dopięcie technicznych szczegółów, sensowną opcją jest współpraca z Click Made – tak, aby strona była szybka, czytelna i gotowa do pozyskiwania klientów, a nie tylko „ładna”. Po wdrożeniu ważna jest też możliwość samodzielnej edycji oraz wsparcie przy rozwoju, żeby strona nie stała się projektem „na raz”.

sprawdź też: Jak wygląda proces tworzenia strony www krok po kroku

Decyzja w 60 sekund – prosta mapa wyboru

Jeśli strona ma być testem – samodzielne tworzenie stron ma sens, ale tylko z checklistą i prostą strukturą. Jeśli strona ma być głównym narzędziem sprzedaży lub pozyskiwania klientów – zlecenie zwykle wygrywa czasem i efektem. Jeśli budżet jest ograniczony, a jakość ma znaczenie – najlepszy bywa model hybrydowy: prosty start + konsultacja/audyt zanim błędy utrwalą się na stałe.

Jeśli potrzebna jest strona, która działa od pierwszego dnia i nie wymaga ratunkowych poprawek po publikacji, najszybsza droga to kontakt z Click Made. Napisz do mnie i opowiedz, co potrzebujesz – resztą się zajmę.

Najnowsze artykuły

Click Made Karolina Wcisło logo
Projektuję przestrzenie, które mają cel, charakter i wyraz
- Karolina Wcisło · Click Made
© 2025 Click Made. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Projektowanie i wdrażanie stron internetowych | Branding | Skład eBooków | Skład prezentacji
Bielsko-Biała | Katowice | Żywiec | Andrychów | Wadowice | Kęty | Kozy | Zarzecze | Kraków | Spytkowice | Zator | Oświęcim | Czechowice-Dziedzice | Goczałkowice-Zdrój | Tychy | Mysłowice | Ruda Śląska | Zabrze | Gliwice | Brzezinka | Dąbrowa Górnicza | Chrzanów | Prószków | Toruń | Poznań | Głogów | Olsztyn | Jelenia Góra | Strzelin | Konin | Dzierżoniów | Rzeszów | Piaseczno | Kalisz | Świdnica | Chełm | Płock | Zielona Góra | Gdańsk | Częstochowa | Oława | Wrocław | Sieradz | Bolesławiec | Świdnica | Oborniki Śląskie | Warszawa | Wałbrzych | Oleśnica | Szczyrk | Ustroń | Skoczów