Click Made Karolina Wcisło logo
Strona główna » Blog » Projektowanie graficzne » Formaty plików graficznych: co wybrać do druku, a co do internetu

Formaty plików graficznych: co wybrać do druku, a co do internetu

  • Jak szybko dobrać format do celu: druk czy internet?
  • Mini-procedura: dobór formatu w 60 sekund
  • Kiedy JPG ma sens, a kiedy psuje jakość?
  • Czym PNG różni się od JPG i kiedy warto go używać?
  • Czy WebP jest lepszy niż JPG i PNG na stronę internetową?
  • Kiedy PDF i TIFF są najbezpieczniejsze do druku?
  • Po co SVG, AI i EPS i kiedy są niezbędne?
  • Najczęstsze błędy w formatach plików graficznych i ich konsekwencje
  • Jak sprawdzić, czy plik jest dobry do druku lub internetu?
  • Jak przygotować zestaw plików, żeby mieć spokój na przyszłość

Wybór formatu pliku decyduje o jakości, kolorach i wadze grafiki. Ten sam projekt może wyglądać świetnie na ekranie, a w druku wyjść blado lub nieostro, jeśli po drodze padnie zły format, rozdzielczość albo przestrzeń kolorów. W praktyce działa prosta zasada: pliki robocze trzyma się edytowalne, a eksport robi osobno pod internet i osobno pod druk. W projektach porządkowanych w Click Made najwięcej czasu oszczędza właśnie taki zestaw, bo kończą się poprawki typu „dlaczego logo jest rozmazane”.

Do internetu najczęściej wybiera się JPG lub WebP dla zdjęć, PNG dla grafiki z przezroczystością i SVG dla logo oraz ikon. Do druku najbezpieczniejszy jest dobrze przygotowany PDF, a do zdjęć wysokiej jakości często sprawdza się TIFF. Najwięcej problemów wynika z mieszania RGB z CMYK, zbyt niskiej rozdzielczości i próby użycia jednego pliku do wszystkiego. Najlepszy układ to: źródła do edycji + eksport online + eksport do druku.

Jak szybko dobrać format do celu: druk czy internet?

Najpierw trzeba rozdzielić dwa światy: internet i druk, bo one mają inne priorytety. W internecie liczy się waga pliku i ostrość na ekranie, a w druku liczy się przewidywalność koloru i jakość w docelowym rozmiarze. Próba użycia jednego pliku „do wszystkiego” prawie zawsze kończy się kompromisem i poprawkami.

Jeśli grafika idzie na stronę, zwykle wygrywa format zoptymalizowany (JPG/WebP/PNG/SVG). Jeśli grafika idzie do drukarni, zwykle wygrywa format kontrolowany (PDF/TIFF i wektory). Dodatkowo dochodzi temat RGB vs CMYK i rozdzielczości, bo ekran wybacza więcej niż druk.

sprawdź też: Jak dobrze przygotować pliki do druku, by uniknąć kosztownych błędów

Mini-procedura: dobór formatu w 60 sekund

Da się to ogarnąć szybko, jeśli podejdzie się do tematu jak do krótkiego testu: gdzie to będzie użyte i co to jest za grafika. W 60 sekund można dojść do sensownego wyboru bez zgadywania. Potem zostaje tylko poprawny eksport.

Krok 1: Ustal cel: internet czy druk, oraz typ grafiki: zdjęcie czy logo/ikona.
Krok 2: Internet: zdjęcie -> JPG lub WebP, grafika z przezroczystością -> PNG, logo/ikona -> SVG.
Krok 3: Druk: plik końcowy -> PDF ze spadami, zdjęcia do składu -> TIFF, logo/ilustracja -> AI/EPS lub PDF z wektorami.
Krok 4: Zostaw plik źródłowy edytowalny (AI/PSD/INDD), nie pracuj „na JPG”.

Kiedy JPG ma sens, a kiedy psuje jakość?

JPG ma sens głównie wtedy, gdy chodzi o zdjęcia i fotografię w internecie. Daje dobrą jakość przy relatywnie małej wadze, ale jest formatem stratnym, więc przy zapisach i kompresji potrafi niszczyć detale. Jeśli w JPG wyląduje logo albo tekst, krawędzie często robią się poszarpane, a wokół liter pojawiają się artefakty.

JPG warto traktować jako eksport końcowy do internetu, a nie format roboczy. Do druku JPG bywa akceptowalny, ale tylko wtedy, gdy ma odpowiednią rozdzielczość w docelowym rozmiarze i nie był „męczony” kolejnymi zapisami z kompresją.

JPG używaj, gdy: zdjęcia na stronę, blog, social media, fotografie produktowe online.
JPG odpuść, gdy: logo, ikony, grafiki z tekstem, pliki do dalszej edycji, potrzeba przezroczystości.

sprawdź też: Jak zoptymalizować grafikę na stronie, aby była szybka i atrakcyjna wizualnie

Czym PNG różni się od JPG i kiedy warto go używać?

PNG warto wybrać wtedy, gdy potrzebna jest przezroczystość albo bardzo ostre krawędzie (np. UI, proste grafiki, ikonki). To format bezstratny, więc nie degraduje się tak jak JPG przy zapisie, ale zazwyczaj jest cięższy. Jeśli ktoś wrzuca PNG jako wszystkie zdjęcia na stronę, efekt często jest prosty: wolniejsze ładowanie.

W druku PNG bywa kłopotliwe, bo najczęściej jest w RGB i łatwo o rozjazd kolorów względem oczekiwań. Jeśli plik ma iść do drukarni, bezpieczniej jest trzymać zdjęcia w rozwiązaniach typowo DTP (TIFF albo kontrolowany PDF), a nie liczyć, że „PNG jakoś przejdzie”.

PNG vs JPG, wniosek: PNG wygrywa w ostrości i przezroczystości, JPG wygrywa wagą pliku przy zdjęciach. Jeśli grafika ma tło przezroczyste albo jest „techniczna”, wybór zwykle pada na PNG.

Czy WebP jest lepszy niż JPG i PNG na stronę internetową?

W większości przypadków WebP jest lepszy do zdjęć na stronę, bo potrafi dać podobną jakość przy mniejszej wadze. To zwykle przekłada się na szybsze ładowanie, szczególnie na mobile. WebP nie naprawi złych nawyków typu wrzucanie gigantycznych zdjęć i skalowanie ich dopiero w CSS, ale sam format często daje zauważalny zysk.

Jeśli celem jest wydajność strony, WebP jest jednym z najszybszych ulepszeń, które widać w praktyce. Warto tylko dopilnować, żeby system (CMS/wtyczka) generował WebP w sensownych rozmiarach i nie zostawiał absurdalnie ciężkich wersji „dla pewności”.

JPG vs WebP, wniosek: JPG jest bardziej klasyczny, WebP częściej daje lepszy stosunek jakości do rozmiaru. Gdy priorytetem jest szybkość, WebP zwykle wygrywa.

Kiedy PDF i TIFF są najbezpieczniejsze do druku?

Do drukarni najbezpieczniejszy jest dobrze przygotowany PDF, bo może spiąć w jednym pliku fonty, grafiki wektorowe, zdjęcia oraz ustawienia typu spady. Problemem nie jest PDF jako format, tylko eksport z losowymi parametrami, bez spadów albo z obniżoną jakością obrazów. W praktyce PDF to format docelowy do przekazania, a nie „zapis na szybko”.

TIFF jest świetny do zdjęć w profesjonalnym druku, gdy liczy się jakość i brak kompresji stratnej. Jest duży, więc nie nadaje się do internetu, ale w DTP bywa bardzo stabilny, zwłaszcza gdy drukarnia oczekuje maksymalnej kontroli nad fotografią.

Mini-checklista: PDF do druku

PDF jest bezpieczny, gdy zawiera komplet i jest wyeksportowany pod druk, a nie „pod ekran”. Najczęściej wystarczy kilka kontroli przed wysyłką. To oszczędza czas i nerwy na etapie akceptacji.

Krok 1: Spady (najczęściej 3 mm) i marginesy bezpieczeństwa są ustawione.
Krok 2: Obrazy mają sensowną rozdzielczość w docelowym rozmiarze (najczęściej 300 dpi).
Krok 3: Fonty są osadzone lub przygotowane zgodnie z wymaganiami drukarni.
Krok 4: Kolor jest ustawiony tak, jak wymaga drukarnia (często CMYK, jeśli jest wskazany profil).

sprawdź też: Ile kosztuje dobry projekt graficzny i dlaczego to inwestycja, a nie wydatek

Po co SVG, AI i EPS i kiedy są niezbędne?

SVG jest najlepsze dla logo i ikon w internecie, bo skaluje się bez utraty jakości i zostaje ostre na każdym ekranie. To zwykle rozwiązuje problem „logo pływa i wygląda jak z kalkulatora”, bo raster zawsze ma granice ostrości. SVG nie jest do zdjęć, ale do prostych kształtów działa świetnie.

AI i EPS to z kolei formaty robocze, które trzymają edytowalność: warstwy, krzywe, tekst i konstrukcję znaku. Klient nie musi ich otwierać codziennie, ale bez nich każda większa zmiana kończy się odtwarzaniem logo i płaceniem drugi raz. W praktyce to ubezpieczenie, gdy wchodzi szyld, haft, opakowanie albo nowy layout.

PNG vs SVG, wniosek: PNG jest rastrem i może się pogorszyć przy skalowaniu, SVG jest wektorem i zostaje ostre. Do logo online najczęściej wygrywa SVG.

Najczęstsze błędy w formatach plików graficznych i ich konsekwencje

Te błędy są popularne, bo na ekranie „jakoś wygląda”, a problem wychodzi dopiero w druku albo w wydajności strony. Konsekwencje są zwykle przewidywalne: brak ostrości, rozjechane kolory, ciężkie pliki i poprawki na ostatniej prostej. Najbardziej boli brak plików źródłowych, bo wtedy każda zmiana jest rzeźbieniem na kiepskiej jakości.

Błąd -> konsekwencja:
JPG jako logo -> poszarpane krawędzie i artefakty na stronie oraz w druku.
PNG jako zdjęcie w galerii -> ciężka strona i wolne ładowanie.
RGB wysłane do druku -> kolory mogą wyjść inaczej niż na ekranie.
PDF bez spadów -> białe obwódki albo nieprzewidziane przycięcie.
Brak AI/EPS -> problem z rozwojem materiałów i koszt odtwarzania logo.

Jak sprawdzić, czy plik jest dobry do druku lub internetu?

Da się to sprawdzić szybko, jeśli patrzy się na kilka stałych kryteriów: format, rozmiar, rozdzielczość, przestrzeń kolorów i sposób eksportu. Internet wymaga lekkich plików, które wyglądają ostro na ekranie i nie spowalniają strony. Druk wymaga jakości w docelowym rozmiarze, spadów i ustawień koloru zgodnych z wymaganiami drukarni.

W praktyce najlepiej działa prosta checklista, którą da się przelecieć przed wysyłką. To jest ta część, która najbardziej ogranicza poprawki typu „ratunek na jutro”.

Checklista oceny: internet

Plik jest dobry do internetu, gdy ładuje się szybko i wygląda ostro w miejscu, gdzie jest użyty. Najczęściej problemem nie jest sam format, tylko zły rozmiar i brak optymalizacji. Warto sprawdzić to zanim grafika poleci na produkcję.

Krok 1: Zdjęcia są w WebP/JPG, grafiki w PNG/SVG.
Krok 2: Plik ma rozsądną wagę, bez przesady z jakością „na wszelki wypadek”.
Krok 3: Nie widać artefaktów kompresji, a tekst i krawędzie są ostre.
Krok 4: Obraz ma rozmiar dopasowany do miejsca użycia, nie jest gigantem zmniejszanym przez CSS.

Checklista oceny: druk

Plik jest dobry do druku, gdy ma jakość w docelowym rozmiarze i jest przygotowany technicznie, a nie „podglądowo”. Najczęściej wygrywa PDF, ale tylko jeśli jest poprawnie wyeksportowany. Warto trzymać się wymagań drukarni, bo to one są punktem odniesienia.

Krok 1: Docelowo PDF, a dla zdjęć do składu TIFF, dla logo wektory (AI/EPS lub PDF z wektorami).
Krok 2: Obrazy mają sensowną rozdzielczość w docelowym rozmiarze (najczęściej 300 dpi).
Krok 3: Spady i marginesy bezpieczeństwa są ustawione.
Krok 4: Kolor jest przygotowany zgodnie z wymaganiami drukarni (często CMYK).

Jak przygotować zestaw plików, żeby mieć spokój na przyszłość

Najlepszy porządek to taki, w którym nie trzeba szukać „tej jedynej wersji logo”, tylko wszystko jest nazwane i podzielone na zastosowania. Minimalny zestaw to: źródła do edycji, eksporty do internetu i eksporty do druku. Taki układ sprawia, że zmiany są szybkie, a projekty nie tracą jakości po drodze.

Praktyczny schemat folderów: Źródła (AI/PSD/INDD) + Online (JPG/WebP/PNG/SVG) + Druk (PDF/TIFF/AI/EPS). Jeśli trzeba to uporządkować albo przygotować poprawne eksporty dla drukarni i strony, da się to zrobić raz porządnie i mieć spokój, napisz do clickmade i podaj, gdzie te pliki mają finalnie trafić.

Najnowsze artykuły

Click Made Karolina Wcisło logo
Projektuję przestrzenie, które mają cel, charakter i wyraz
- Karolina Wcisło · Click Made
© 2025 Click Made. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Projektowanie i wdrażanie stron internetowych | Branding | Skład eBooków | Skład prezentacji
Bielsko-Biała | Katowice | Żywiec | Andrychów | Wadowice | Kęty | Kozy | Zarzecze | Kraków | Spytkowice | Zator | Oświęcim | Czechowice-Dziedzice | Goczałkowice-Zdrój | Tychy | Mysłowice | Ruda Śląska | Zabrze | Gliwice | Brzezinka | Dąbrowa Górnicza | Chrzanów | Prószków | Toruń | Poznań | Głogów | Olsztyn | Jelenia Góra | Strzelin | Konin | Dzierżoniów | Rzeszów | Piaseczno | Kalisz | Świdnica | Chełm | Płock | Zielona Góra | Gdańsk | Częstochowa | Oława | Wrocław | Sieradz | Bolesławiec | Świdnica | Oborniki Śląskie | Warszawa | Wałbrzych | Oleśnica | Szczyrk | Ustroń | Skoczów