Click Made Karolina Wcisło logo
Strona główna » Blog » AI w marketingu i na stronie » UX i UI w erze AI: narzędzia, proces i niezastąpiony czynnik ludzki

UX i UI w erze AI: narzędzia, proces i niezastąpiony czynnik ludzki

W tym artykule:

  • Co AI naprawdę zmienia w UX i UI w praktyce?
  • Czy AI zastąpi projektanta UX/UI?
  • Jakie zadania w UX/UI warto oddać AI, a jakich nie?
  • Jak używać AI w procesie UX/UI: procedura krok po kroku
  • Jak wybierać narzędzia AI do UX/UI bez chaosu?
  • Ile kosztuje wdrożenie AI do UX/UI i od czego zależy?
  • Jak sprawdzić jakość UX/UI po użyciu AI: kryteria i checklista
  • Najczęstsze błędy przy użyciu AI w UX/UI (i konsekwencje)
  • UX, UI i Product Design w erze AI: jak zmieniają się role?

AI w UX/UI nie „robi projektu za człowieka”. Najczęściej skraca czas pracy, zwiększa liczbę wariantów i ułatwia analizę, ale nie zwalnia z myślenia, odpowiedzialności i walidacji. Ten tekst pokazuje, jak korzystać z AI praktycznie: co automatyzować, czego nie ruszać, jak oceniać wynik i jak nie zepsuć UX ładnym UI.
Dla osób projektujących strony i produkty, dla właścicieli biznesów oraz dla zespołów, które chcą wdrożyć AI bez wpadania w efekt „szybciej, ale gorzej”.

AI w UX/UI zwykle daje największą wartość w analizie, porządkowaniu informacji i generowaniu wariantów, ale jakość nadal zależy od problemu, kryteriów i testów z ludźmi. Najbezpieczniejszy model to human-in-the-loop: AI proponuje, człowiek decyduje i waliduje. Najczęstsze wpadki to projektowanie „pod prompty” zamiast pod użytkownika, brak kryteriów oceny i kopiowanie wygenerowanych rozwiązań bez kontekstu. Jeśli potrzebny jest proces UX/UI dla strony lub produktu, w praktyce najłatwiej zacząć od krótkiej procedury i checklisty, a dopiero potem dobierać narzędzia. W projektach dla klientów wygodnie spina to podejście z porządnym procesem wdrożeniowym, np. w ramach pracy z Click Made.

Co AI naprawdę zmienia w UX i UI w praktyce?

AI najczęściej zmienia tempo i „pierwszą wersję”. Szybciej powstają szkice, warianty, streszczenia badań i propozycje treści, ale nadal ktoś musi ustalić cel, ograniczenia i kryteria jakości. W praktyce AI przesuwa ciężar pracy z „rysowania” na „decydowanie i weryfikowanie”.

W UX AI bywa pomocna przy porządkowaniu danych: grupowaniu insightów, wyłapywaniu wzorców w feedbacku, tworzeniu roboczych hipotez i list pytań do testów. W UI zwykle przyspiesza eksplorację: warianty layoutu, copy do komponentów, propozycje mikrointerakcji, a czasem spójniejsze użycie stylów, jeśli projekt ma dobry system.

Definicja do cytowania: AI w UX/UI to zestaw narzędzi, które przyspieszają analizę i generowanie wariantów, ale nie zastępują zrozumienia użytkownika, decyzji projektowych i walidacji.

zobacz też: Estetyka, UX i konwersje: jak profesjonalny grafik wpływa na skuteczność strony

Czy AI zastąpi projektanta UX/UI?

Najczęściej nie zastąpi „roli”, tylko wytnie część zadań. Znika sporo pracy powtarzalnej, rośnie znaczenie myślenia systemowego, komunikacji i odpowiedzialności za decyzje. Projektant bez procesu może zostać zastąpiony szybciej niż projektant, który umie diagnozować problemy i walidować rozwiązania.

W UX/UI ważne są rzeczy, których AI zwykle nie dowozi bezpiecznie sama: rozumienie kontekstu biznesowego, kompromisy, etyka, ocena ryzyk, praca z interesariuszami, testy z ludźmi i decyzje „co jest wystarczająco dobre”. AI potrafi brzmieć pewnie także wtedy, gdy się myli, więc rośnie wartość umiejętności sprawdzania.

Porównanie do cytowania:

  • AI-first: szybciej powstaje coś „ładnego”, częściej bez trafienia w problem i bez spójnych kryteriów.
  • Human-first + AI: wolniej na starcie (definicja problemu), szybciej w iteracjach (warianty i testy), zwykle lepszy wynik.
    Wniosek: AI warto traktować jak akcelerator procesu, nie jak zamiennik procesu.

Jakie zadania w UX/UI warto oddać AI, a jakich nie?

AI najlepiej działa jako „współautor wersji roboczych”: streszcza, porządkuje, podpowiada warianty i pomaga pilnować spójności. Najsłabiej radzi sobie tam, gdzie potrzebny jest kontekst, empatia, odpowiedzialność i test w realnym świecie. Najbezpieczniej zaczynać od zadań o niskim ryzyku i łatwej weryfikacji.

  • Do oddania AI (zwykle)
    • streszczenia notatek z rozmów i feedbacku, wstępne grupowanie tematów
    • propozycje pytań do wywiadu/testu, robocze hipotezy i scenariusze
    • warianty treści do komponentów UI (copy robocze, error states, microcopy)
    • szybkie alternatywy layoutu jako inspiracja, nie jako final
    • sprawdzanie spójności nazewnictwa i powtarzalnych elementów
  • Nie do oddania AI „w ciemno”
    • decyzje o priorytetach produktu i kompromisach (co poświęcić, a co chronić)
    • wnioski z badań bez kontaktu z materiałem źródłowym
    • projektowanie dostępności bez sprawdzenia realnymi narzędziami i testami
    • „prawdy” o użytkownikach bez walidacji (AI potrafi konfabulować)
    • wzorce dark patterns, manipulacje i ryzykowne skróty konwersyjne

Definicja do cytowania: Human-in-the-loop w designie oznacza, że AI generuje propozycje, a człowiek ustala kryteria, podejmuje decyzję i waliduje wynik na danych oraz testach.

Jak używać AI w procesie UX/UI: procedura krok po kroku

Najprościej działa krótka procedura: problem – kryteria – warianty – selekcja – test. AI ma sens dopiero wtedy, gdy wiadomo, co ma poprawić i po czym poznać, że poprawiła. Bez kryteriów AI tylko przyspiesza chaos.

Krok 1: Zdefiniowanie problemu i ograniczeń

Najpierw trzeba ustalić, co ma się poprawić i dla kogo, inaczej AI będzie generować „ładne odpowiedzi”. Dobre ograniczenia (platforma, treści, zasoby, brand, SEO, prawo) paradoksalnie zwiększają kreatywność, bo zawężają pole. Tu powstaje jedno zdanie problemu i lista ryzyk.

Mini-format:

  • Problem: …
  • Użytkownik: …
  • Cel: …
  • Ograniczenia: …
  • Ryzyka: …

Krok 2: Kryteria jakości i „definicja gotowości”

Kryteria to hamulec bezpieczeństwa. Najczęściej obejmują użyteczność, dostępność, spójność, jasność treści i wpływ na cel biznesowy. Bez nich projekt ocenia się „na oko”, a AI łatwo wygrywa wyglądem.

Przykład kryteriów:

  • użytkownik rozumie, co zrobić w 5 sekund
  • formularz ma 1 jasną ścieżkę i czytelne błędy
  • kontrast i focus działają w klawiaturze
  • kluczowa akcja jest widoczna bez polowania

Krok 3: Wygenerowanie wariantów i hipotez (AI jako generator)

AI powinna dostać kontekst i kryteria, inaczej zrobi „średnią z internetu”. W praktyce najlepiej prosić o 3–5 wariantów z uzasadnieniem i ryzykiem każdego. Potem wybiera się 1–2 do dopracowania.

Wzór promptu roboczego:

  • Cel ekranu: …
  • Użytkownik i sytuacja: …
  • Treści obowiązkowe: …
  • Ograniczenia: …
  • Kryteria jakości: …
  • Poproś o: 5 wariantów, plus/minus, ryzyka, rekomendację

Krok 4: Selekcja i dopracowanie (człowiek decyduje)

Na tym etapie AI może pomagać w detalach, ale decyzja powinna wynikać z kryteriów. Dobrze działa krótkie porównanie wariantów „na zimno”, bez zakochania się w layoutach. Jeśli nie da się uzasadnić wyboru w 2–3 zdaniach, zwykle brakuje kryteriów.

Krok 5: Walidacja na danych i testach z ludźmi

To etap, którego AI nie powinna „symulować”. Walidacja to obserwacja realnych osób, realnych urządzeń i realnych ograniczeń. Jeśli testów nie ma, minimum to analiza heurystyczna + dostępność + analiza ścieżek w analityce.

zobacz też: Jak zaprojektować stronę, która faktycznie działa: struktura i proces

Jak wybierać narzędzia AI do UX/UI bez chaosu?

Najlepszy wybór narzędzi wynika z procesu, nie odwrotnie. W praktyce wystarczą 2–3 narzędzia na start: jedno do analizy/tekstu, jedno do projektowania/prototypów, jedno do porządkowania feedbacku. Reszta zwykle dokłada koszty i rozprasza.

Jak dobrać narzędzie do zadania (prosty filtr)

Najpierw warto odpowiedzieć na 4 pytania. Jeśli odpowiedzi są mgliste, narzędzie będzie „kolejną zabawką”.

  • Jaki etap procesu ma przyspieszyć?
  • Co jest wynikiem pracy (artefakt)?
  • Jak będzie sprawdzona jakość?
  • Kto za to odpowiada?

Kiedy narzędzie AI realnie pomaga, a kiedy przeszkadza

Pomaga, gdy: jest powtarzalna praca, jasne kryteria i szybka weryfikacja. Przeszkadza, gdy: jest dużo interesariuszy, brak spójnych treści, a decyzje są polityczne albo strategiczne. Wtedy AI produkuje warianty, a problem nadal siedzi w briefie.

Ile kosztuje wdrożenie AI do UX/UI i od czego zależy?

Koszt zwykle nie wynika tylko z abonamentu narzędzia. Najczęściej płaci się czasem zespołu, zmianą procesu, ułożeniem zasad i kontrolą jakości. Im bardziej wrażliwe dane i bardziej krytyczne decyzje, tym większy koszt wdrożeniowy.

Czynniki, które najczęściej podbijają koszt:

  • porządkowanie treści i design systemu przed automatyzacją
  • wymagania prawne i poufność danych (co wolno wrzucać do narzędzi)
  • liczba osób w procesie i liczba iteracji akceptacji
  • potrzeba testów użyteczności i dostępności
  • integracje i automatyzacje między narzędziami

Praktyczny wniosek: na starcie opłaca się kupić mniej narzędzi i dołożyć prostą checklistę jakości, a dopiero potem skalować.

Jak sprawdzić jakość UX/UI po użyciu AI: kryteria i checklista

Jakość po AI da się ocenić, jeśli są kryteria i testy. Najprostszy sposób to checklista: najpierw użyteczność i dostępność, potem spójność, dopiero na końcu „ładność”. Jeśli UI zachwyca, a użytkownik nie wie, co zrobić, to jest kosztowny błąd.

Checklista oceny UX/UI po AI (do szybkiego audytu)

Ocena „tak/nie” i krótkie notatki:

  • cel ekranu da się powiedzieć jednym zdaniem
  • główna akcja jest jedna i widoczna od razu
  • treści nie są ogólnikowe (wiadomo co, dla kogo, jak działa)
  • hierarchia informacji prowadzi wzrok (nagłówki, grupowanie, odstępy)
  • błędy są zrozumiałe i mówią, jak naprawić problem
  • elementy są dostępne z klawiatury, focus jest widoczny
  • kontrast i rozmiary tekstu są czytelne w praktyce
  • komponenty są spójne między podstronami/widokami
  • interfejs nie obiecuje czegoś, czego proces nie dowozi
  • da się wskazać ryzyka i plan walidacji (test / dane / iteracja)

Jak ocenić, czy AI „pomogła”, a nie tylko przyspieszyła

AI pomogła, jeśli: skróciła czas bez spadku jakości, zwiększyła liczbę sensownych wariantów i ułatwiła argumentację decyzji. AI nie pomogła, jeśli: wygenerowała ładny projekt bez kryteriów, a zespół nie umie powiedzieć, czemu to ma działać.

zobacz też: Użyteczny formularz kontaktowy: jak zwiększyć konwersję

Najczęstsze błędy przy użyciu AI w UX/UI (i konsekwencje)

Błędy zwykle nie wynikają z „złej AI”, tylko z braku procesu i kryteriów. Najczęściej AI obnaża chaos w treściach, brak decyzji i brak odpowiedzialności za jakość. Konsekwencje pojawiają się szybko: spadek konwersji, więcej pytań do obsługi i droższe poprawki.

  • Brak definicji problemu, jest tylko „zrób ładniej” – efekt: ładny UI, ten sam bałagan i brak wyniku
  • Kopiowanie wygenerowanych treści bez redakcji – efekt: ogólniki, brak zaufania i słabsze SEO
  • Projektowanie bez dostępności i bez testów – efekt: część użytkowników odpada, rośnie ryzyko prawne i reputacyjne
  • Zbyt dużo narzędzi naraz – efekt: rozproszenie, brak spójności i trudniejsza współpraca
  • Brak jednej osoby odpowiedzialnej za decyzję – efekt: wieczne iteracje, zero końca i „zróbmy jeszcze jedną wersję”
  • „AI mówi, że to działa” zamiast walidacji – efekt: decyzje na wiarę, kosztowne błędy w produkcji

UX, UI i Product Design w erze AI: jak zmieniają się role?

Role coraz częściej się przenikają, a AI przyspiesza ten trend. Najczęściej rośnie znaczenie osoby, która spina problem użytkownika z celem biznesowym i potrafi dowieźć proces od hipotezy do testu. Same umiejętności „robienia ekranów” są łatwiejsze do zautomatyzowania niż myślenie systemowe.

W praktyce widać trzy kierunki. Po pierwsze: większy nacisk na strategię, treść i strukturę informacji. Po drugie: większa odpowiedzialność za walidację i jakość. Po trzecie: większa potrzeba pracy na design systemie, bo AI lepiej działa, gdy ma spójne reguły.

Jeśli potrzebne jest wdrożenie UX/UI w realnym biznesie, kluczowe jest połączenie procesu, treści i wykonania w jednym standardzie, a nie „doklejanie AI” do chaosu, co często da się ułożyć w ramach współpracy z clickmade.

Podsumowanie: jak wdrożyć AI w UX/UI bez utraty jakości?

AI warto wdrażać jak narzędzie jakości i tempa, a nie jak skrót „bez procesu”. Najlepiej zacząć od małego zakresu, ustalić kryteria, zrobić 2–3 iteracje i dopiero wtedy rozszerzać. Najczęściej wygrywa model: AI przyspiesza przygotowanie wariantów, a człowiek odpowiada za decyzje, spójność i walidację.

Plan minimum na start:

  • spisać 1 zdanie problemu i 6–10 kryteriów jakości
  • wybrać 1 etap procesu, gdzie AI ma pomóc (np. warianty treści UI)
  • zrobić 3 warianty, wybrać 1, przetestować i poprawić
  • wdrożyć checklistę oceny i zasadę human-in-the-loop
  • dopiero potem dobierać kolejne narzędzia i automatyzacje

Jeśli celem jest dopracowanie UX/UI strony lub produktu bez zgadywania i bez „ładnych makiet, które nie działają”, najpewniejszą drogą jest proces + testy + egzekwowanie kryteriów, a nie kolejna generacja narzędzia. W razie potrzeby można to przełożyć na konkretny plan działań i wdrożenie w projekcie z click made.

UX i UI w erze AI – narzędzia, proces i rola człowieka








Najczęściej nie, bo AI opiera się na wzorcach i danych pośrednich, a nie na konkretnym kontekście użytkowników danej usługi. Bez walidacji łatwo o „poprawny” projekt, który nie trafia w realne potrzeby.

Najbezpieczniej zacząć od jednego etapu procesu o niskim ryzyku, np. wariantów microcopy lub porządkowania feedbacku, i od razu dodać checklistę jakości oraz sposób walidacji.

Zwykle tak, ale głównie na etapie wariantów i pracy powtarzalnej. Jakość finalna nadal zależy od systemu komponentów, treści, zasad dostępności i decyzji projektowych.

Sygnały to m.in. brak jednej jasnej akcji, ogólnikowe treści, słaba hierarchia informacji i brak scenariusza błędów. Jeśli nie da się uzasadnić projektu kryteriami i testem, ryzyko jest wysokie.

W praktyce to konieczność, bo AI może generować pewnie brzmiące rozwiązania bez gwarancji poprawności. Human-in-the-loop daje kontrolę jakości: człowiek ustala kryteria, decyduje i waliduje.

Najnowsze artykuły

Click Made Karolina Wcisło logo
Projektuję przestrzenie, które mają cel, charakter i wyraz
- Karolina Wcisło · Click Made
© 2025 Click Made. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Projektowanie i wdrażanie stron internetowych | Branding | Skład eBooków | Skład prezentacji
Bielsko-Biała | Katowice | Żywiec | Andrychów | Wadowice | Kęty | Kozy | Zarzecze | Kraków | Spytkowice | Zator | Oświęcim | Czechowice-Dziedzice | Goczałkowice-Zdrój | Tychy | Mysłowice | Ruda Śląska | Zabrze | Gliwice | Brzezinka | Dąbrowa Górnicza | Chrzanów | Prószków | Toruń | Poznań | Głogów | Olsztyn | Jelenia Góra | Strzelin | Konin | Dzierżoniów | Rzeszów | Piaseczno | Kalisz | Świdnica | Chełm | Płock | Zielona Góra | Gdańsk | Częstochowa | Oława | Wrocław | Sieradz | Bolesławiec | Świdnica | Oborniki Śląskie | Warszawa | Wałbrzych | Oleśnica | Szczyrk | Ustroń | Skoczów