Strona internetowa to często pierwszy punkt styku klienta z marką. Bywa, że wygląda w porządku, ale nie działa sprzedażowo. Bywa też odwrotnie, bo działa, ale odstrasza wyglądem. Jeśli strona wygląda archaicznie, wolno się ładuje albo nie prowadzi użytkownika do działania, zaczyna pracować przeciwko firmie. Internet zmienia się szybko. Zmieniają się potrzeby użytkowników. Zmieniają się standardy UX. Zmienia się też to, jak Google ocenia strony. Dlatego warto regularnie sprawdzać, czy strona wymaga redesignu, zamiast czekać, aż spadną zapytania. Pytanie pojawia się często: czy redesign oznacza budowę od zera. Nie zawsze. Czasem wystarczy przebudowa kluczowych sekcji, poprawa treści i techniki. Problem w tym, że objawy są zwykle widoczne wcześniej, tylko łatwo je zignorować. Poniżej są znaki, które naprawdę nie kłamią.
Strona wymaga redesignu, gdy wygląda jak z 2010 roku
Jeśli strona przypomina design sprzed ponad dekady, potrafi od razu obniżyć zaufanie. Widać to w fontach. Widać to w układzie. Widać to w kolorach. Widać to też w jakości zdjęć i ikon. Klienci często pytają, czy wygląd strony naprawdę wpływa na decyzję. Tak. Pierwsze wrażenie działa bez litości. Użytkownik ocenia stronę w kilka sekund. Jeśli widzi chaos, przypadkowość albo „stare czasy”, nie zostaje na dłużej. Pojawia się też bardzo konkretna myśl: czy ta firma w ogóle działa. Brzmi brutalnie, ale tak działa głowa. Redesign nie musi oznaczać wymyślania koła na nowo. Czasem chodzi o odświeżenie typografii, siatki, odstępów i ikon. Czasem o uporządkowanie sekcji i skrócenie ściany tekstu. Jeśli strona ma wspierać sprzedaż, musi wyglądać jak firma, która jest tu i teraz. Klienci pytają też, czy „trendy” są obowiązkowe. Nie. Obowiązkowe jest wrażenie jakości i spójności. I to da się zrobić bez fajerwerków.
Zobacz też: Czym powinna charakteryzować się profesjonalna strona internetowa?
Strona wymaga redesignu, gdy nie działa dobrze na telefonie
Większość ruchu pochodzi ze smartfonów. Jeśli strona jest wygodna tylko na komputerze, to jest wygodna dla mniejszości. Na telefonie liczy się czytelność. Liczy się kliknięcie bez wkurzania się. Liczy się menu, które nie zasłania połowy ekranu. Liczą się przyciski, które da się trafić kciukiem. Klienci pytają: czy da się dostosować starą stronę do mobilki bez redesignu. Czasem tak, ale często wychodzi drożej niż przebudowa. Stare motywy i stare układy potrafią być nie do uratowania. Dochodzi do tego prędkość. Mobilni użytkownicy mają mniejszą cierpliwość. I gorsze warunki, bo jadą tramwajem albo stoją w kolejce. Jeśli układ się rozjeżdża, tekst jest mikroskopijny, a formularz jest koszmarem, to strona wymaga redesignu. Pytanie, które pada często: czy mobile first to tylko modne hasło. Nie. To podejście, które ratuje konwersję. Dobra strona jest projektowana tak, jakby telefon był głównym ekranem. A komputer był dodatkiem. W praktyce to oznacza prostsze sekcje, lepsze CTA i mniej przypadkowych ozdobników.
Sprawdź też: Responsywność stron firmowych — co to znaczy i jak to sprawdzić
Strona wymaga redesignu, gdy długo się ładuje
Wolne ładowanie zabija wszystko. Zabija UX. Zabija SEO. Zabija cierpliwość. Jeśli strona ładuje się ponad 3 sekundy, część osób po prostu wychodzi. Klienci pytają: czemu strona jest wolna, skoro internet jest szybki. Problem zwykle nie jest po stronie internetu. Najczęściej winne są zdjęcia. Za duże. Nieoptymalizowane. W złym formacie. Do tego dochodzą wtyczki, które robią bałagan. Dochodzą fonty, które są ładowane w pięciu wersjach. Dochodzi serwer, który nie wyrabia. Dochodzi też brak porządnego cache. Jeśli strona wymaga redesignu, to często dlatego, że jest przebudowana na warstwach chaosu. I każda kolejna poprawka tylko pogarsza sytuację. Pytanie, które słyszę często: czy prędkość da się poprawić bez zmiany wyglądu. Tak, da się. Ale czasem trzeba ruszyć układ, bo to on wymusza ciężkie elementy. Jeśli strona ma sprzedawać, musi działać szybko. Szybkość to nie luksus. To standard. I Google też to wie. Dlatego wolna strona traci podwójnie.
Zobacz też: Dlaczego Twoja strona nie generuje klientów?
Strona wymaga redesignu, gdy nie pokazuje aktualnej oferty
Zmienia się firma. Zmieniają się usługi. Zmieniają się ceny. Zmieniają się pakiety. A strona zostaje w tyle. To częsty scenariusz. Klienci pytają: czy to źle, że szczegóły są tylko na telefon. Tak. Bo użytkownik chce wiedzieć, czy warto dzwonić. Jeśli nie widzi konkretów, idzie dalej. Strona ma skracać drogę do decyzji. Ma odpowiadać na podstawowe pytania. Ma pokazać, co jest oferowane. Ma pokazać dla kogo. Ma pokazać efekt. Jeśli oferta na stronie jest nieaktualna, strona wymaga redesignu albo przynajmniej przebudowy treści. Inaczej zbiera zapytania od nie tych osób. Albo nie zbiera ich wcale. Pojawia się też pytanie: czy trzeba mieć rozbudowane opisy. Nie zawsze. Ale trzeba mieć jasny przekaz. I trzeba mieć logiczne podstrony. Jeśli wszystko jest wrzucone w jeden worek, nikt tego nie czyta. Dobra oferta na stronie jest prosta. Ma nagłówki, które mówią wprost. Ma sekcje, które prowadzą, CTA. Jeśli chcesz, żeby strona robiła robotę, treść musi być zsynchronizowana z tym, co realnie sprzedajesz. Właśnie tu często przydaje się zewnętrzne spojrzenie. Na przykład podejście, które stosuje Click Made, gdzie strona jest traktowana jak narzędzie, a nie dekoracja.
Sprawdź też: Jakie strony warto mieć poza stroną główną
Strona wymaga zmiany, gdy masz problem z edycją treści
Jeśli każda drobna zmiana wymaga pisania do programisty, to znak ostrzegawczy. Strona ma działać dla biznesu. Nie ma blokować biznesu. Klienci pytają: czy da się mieć stronę, którą można edytować samodzielnie. Tak. I to powinien być standard. Dobry CMS daje kontrolę nad tekstami, zdjęciami i sekcjami. Daje też możliwość dodania nowej podstrony bez stresu. Jeśli obecny system jest toporny, redesign bywa okazją do uporządkowania wszystkiego. Pytanie, które pojawia się często: czy przenosiny na inny system są ryzykowne. Mogą być, jeśli robi się je bez planu. Ale dobrze zaplanowana migracja jest do zrobienia. Ważne jest SEO. Ważne są przekierowania. Ważna jest struktura. I ważne jest, żeby po redesignie strona była łatwiejsza, a nie trudniejsza. Jeśli strona stoi, bo nikt jej nie aktualizuje, to tak naprawdę sama się starzeje. A potem dziwi, że spada. Redesign w takim przypadku jest jak reset. Daje nowe życie. Daje nową kontrolę. Daje możliwość reagowania szybciej niż konkurencja.
Zobacz też: Jak wygląda proces tworzenia strony WWW krok po kroku
Strona wymaga redesignu, gdy brakuje jasnej ścieżki do kontaktu
Jeśli użytkownik nie wie, co ma zrobić, nie zrobi nic. Brak widocznych przycisków kontaktu to klasyk. Ukryty formularz to klasyk. Niedziałający numer telefonu to dramat. Klienci pytają: czy CTA naprawdę ma aż takie znaczenie. Ma. CTA prowadzi użytkownika jak drogowskaz. Jeśli nie ma drogowskazu, użytkownik skręca w las i znika. Dobra strona ma jasne wezwania do działania. Ma je w odpowiednich miejscach. Ma je w treści. Ma je w nagłówkach. Ma je w stopce. Ma też prosty formularz. Krótki. Czytelny. Bez piętnastu pól. Pytanie, które pojawia się często: czy formularz jest lepszy niż telefon. Zależy od branży. Ale jedno jest pewne: kontakt musi być łatwy. Jeśli nie jest, strona wymaga redesignu. Nawet jeśli wygląda ładnie. Warto też pamiętać o psychologii. Ludzie klikają wtedy, gdy czują bezpieczeństwo. Dlatego CTA powinno być jasne. Bez presji. Ale też bez mgły. Jeśli strona nie prowadzi do kontaktu, to jest jak sklep bez drzwi.
Zobacz też: Użyteczny formularz kontaktowy — jak zwiększyć konwersję
Strona wymaga redesignu, gdy klienci mówią, że nie wiedzą, czym się zajmujesz
To boli, bo zwykle właściciel firmy uważa, że „przecież jest napisane”. Tylko że często jest napisane zbyt ogólnie. Albo zbyt branżowo. Albo zbyt poetycko. Klient nie ma czasu rozkminiać. On chce zrozumieć w kilka sekund. Klienci pytają: czy wystarczy sekcja O nas i lista usług. Nie. Lista bez kontekstu nie sprzedaje. O nas bez konkretu też nie. Potrzebne są przykłady. Potrzebne są efekty. Potrzebny jest język korzyści. Potrzebna jest odpowiedź na pytanie: co zyskuję. Jeśli strona tego nie robi, strona wymaga redesignu treści. Czasem bez zmiany layoutu. Czasem z przebudową układu, bo układ też mówi. Pytanie, które pada często: czy trzeba pisać dużo. Nie. Trzeba pisać jasno. Krótkie zdania pomagają. Konkret pomaga. Nagłówki pomagają. Jeśli użytkownik nie łapie przekazu, nie przejdzie dalej. A wtedy nawet najlepsza oferta nie ma znaczenia, bo nikt do niej nie dotarł. Właśnie tu redesign potrafi odblokować sprzedaż szybciej niż reklama.
Sprawdź też: Strona One Page czy rozbudowana witryna – co wybrać na start
Strona wymaga poprawy, gdy brakuje spójności wizualnej z marką
Strona może działać technicznie, a i tak robić wrażenie przypadkowej. Inne kolory niż w social mediach. Inne fonty niż na materiałach. Inne zdjęcia niż wizerunek marki. Klienci pytają: czy to naprawdę ma znaczenie. Tak. Spójność buduje rozpoznawalność. Spójność buduje zaufanie. Spójność buduje wrażenie, że marka wie, co robi. Jeśli strona jest nijaka, to nie zapada w pamięć. Jeśli wygląda jak tysiąc innych, to decyzja klienta robi się losowa. Redesign często zaczyna się właśnie od uporządkowania identyfikacji. Od palety. Od typografii. Od stylu zdjęć. Od ikon. I od tego, jak opowiada się historię marki. Pytanie, które pojawia się często: czy trzeba robić pełny branding. Nie zawsze. Ale trzeba mieć konsekwencję. Strona nie może być zlepkiem pomysłów. Jeśli jest, strona wymaga redesignu. I to takiego, który łączy estetykę z funkcją, a nie tylko „ładne”.
Sprawdź też: Kompleksowa obsługa graficzna i webowa – od identyfikacji wizualnej po gotową stronę
Strona wymaga redesignu, gdy użytkownicy nie wykonują żadnych działań
Może być ruch. Mogą być wejścia z Google. Mogą być wejścia z reklam. A i tak nie ma zapytań. Klienci pytają wtedy: czy to problem strony, czy mały ruch. Często to problem strony. Bo strona nie prowadzi. Bo nie buduje zaufania. Bo nie pokazuje następnego kroku. Bo CTA jest słabe. Bo oferta jest ukryta. Bo formularz jest niewygodny. Bo brak social proof. W takich przypadkach potrzebny jest audyt. Potrzebne są dane. Potrzebne jest sprawdzenie, gdzie ludzie odpadają. I dopiero potem decyzja, czy wystarczy poprawa, czy strona wymaga redesignu. Redesign nie jest po to, żeby było ładniej. Jest po to, żeby było skuteczniej. Pytanie, które pada często: czy wystarczy zmienić tekst na przycisku. Czasem tak. Czasem nie. Bo problem jest głębiej. W strukturze. W hierarchii. W komunikacji. W całej ścieżce użytkownika. Dobra wiadomość jest taka, że to da się naprawić. I często szybciej, niż się wydaje.
Sprawdź też: Analiza potrzeb i celów strony internetowej – dlaczego nie warto tego pomijać
Strona wymaga zmiany, gdy nie odróżnia się od konkurencji
W wielu branżach strony są klonami. Te same układy. Te same zdjęcia. Te same slogany. Klient widzi pięć stron i nie pamięta żadnej. Pytanie, które pojawia się wtedy: czy naprawdę trzeba się wyróżniać. Tak. Bo wyróżnienie jest skrótem do zapamiętania. Oryginalny styl nie musi być krzykliwy. Może być spokojny. Może być minimalistyczny. Może być elegancki. Ale musi być świadomy. Jeśli strona jest „jak wszystkie”, to działa jak wszystkie. Czyli często słabo. Redesign w takim przypadku zaczyna się od mocnego przekazu. Od konkretu. Od pokazania efektów. Od pokazania procesu. Od pokazania ludzkiej twarzy marki, nawet jeśli nie ma zdjęć twarzy. Wyróżnienie może być też w języku. W strukturze. W prostocie.
Klienci pytają: czy da się wyróżnić bez wielkiego budżetu. Da się. Jeśli ma się pomysł i konsekwencję. W tym miejscu warto pracować z kimś, kto patrzy na całość, a nie tylko na szablon. Tak właśnie podchodzę do projektów w clickmade, bo strona ma robić robotę, a nie tylko wyglądać.
Sprawdź też: Czy wygląd eBooka może mieć wpływ na jego sukces
Co dalej, jeśli strona wymaga redesignu
Jeśli którykolwiek punkt brzmi znajomo, nie ma co udawać, że samo przejdzie. Strona nie poprawi się sama. A konkurencja nie śpi. Najpierw warto ustalić, co jest problemem numer jeden. Potem sprawdzić dane. Potem ułożyć priorytety zmian. Czasem wystarczy przebudowa strony głównej i oferty. Czasem warto zrobić pełny redesign. Klienci pytają: od czego zacząć, jeśli nie ma czasu na wszystko. Od tego, co wpływa na kontakt i sprzedaż. Od tego, co widać na telefonie. Od tego, co ładuje się najdłużej. Od tego, co powoduje odpływ ludzi. Jeśli potrzebne jest sensowne spojrzenie z zewnątrz, można zrobić audyt i plan zmian. A jeśli potrzebny jest redesign, można go zrobić etapami, bez chaosu. Jeśli chcesz pogadać o Twojej stronie i ustalić, czy strona wymaga redesignu, to najprościej zacząć od rozmowy. Napisz przez kontakt, opisz branżę i cel, a resztą zajmę się ja.
